Dlaczego chciałam rzucić studia w Szkocji po zaledwie jednym semestrze?

Odkąd sięgam pamięcią studiowanie za granicą było moim marzeniem. Chciałam podjąć wyzwanie nauki w języku obcym aby opanować go do perfekcji, zapewnić sobie lepsze perspektywy na rynku pracy i  przeżyć przygodę jaką jest życie w innym kraju. Jednak kiedy moje marzenie się spełniło i dostałam się na wymarzone studia, rzeczywistość okazała się inna niż się spodziewałam. Byłam tak zawiedziona, że chciałam przenieść się z powrotem do Polski po pierwszym semestrze. Dlaczego?

IMG_2263
King’s College – wizytówka  kampusu głównego AU

Zacznijmy od początku. Kiedy składałam aplikację na studia poprzez UCAS, zintegrowany system aplikacji na uczelnie wyższe w Wielkiej Brytanii, na mojej liście widniała tylko jedna pozycja – the University of Aberdeen (AU). Powody? Ta uczelnia podobała mi się na tyle, że nie chciałam uczyć się na żadnej innej, a ponadto byłam pewna, że się na nią dostanę ze względu na jej niewygórowane progi punktowe. AU jest przeciętnym uniwersytetem jeśli chodzi o rankingi ogólne, ale jest jednym z najlepszych w Szkocji i jednym z lepszych w UK jeśli chodzi o moje kierunki – antropologię i hispanistykę. Jego atutem jest również fakt, że wszyscy studenci kierunków językowych muszą odbyć roczne lub semestralne praktyki w kraju którego języka się uczą. Ważne też było dla mnie to, że system nauczania jest bardzo elastyczny, studenci mogą sami wybierać przedmioty i godziny zajęć. Dodatkową zaletą okazała się rozbudowana sieć wsparcia dla studentów w zakresie kariery, mieszkania czy rozwijania zainteresowań. Co więc sprawiło, że znalazłam się w gabinecie mojego tutora, osoby wyznaczonej do udzielania mi rad oraz reprezentowania mnie w kontaktach z uczelnią, z zapytaniem co mogę zrobić aby przenieść się na polski uniwersytet?

Po pierwsze, różnice w podejściu do studiowania. W Szkocji i Wielkiej Brytanii ogólnie, liczba godzin spędzanych przez studentów na uczelni jest o wiele mniejsza niż w Polsce. Wynika to z chęci umożliwienia studentom pracy, bez konieczności zmiany trybu studiów na zaoczny. Ponadto kładzie się większy nacisk na pracę własną, czytanie materiałów, pisanie esejów, więc nie ma potrzeby spędzania długich godzin na uczelni. Miałam dwanaście godzin zajęć w tygodniu studiując dwa kierunki podczas gdy moi znajomi studiujący w Polsce częstokroć spędzali na uczelni po osiem godzin dziennie. Ta różnica sprawiała, że miałam wrażenie, że ‘nic’ na tych studiach nie robię.

IMG_2262
Brama prowadząca do Crombie Hall

Kolejnym powodem mojego niezadowolenia były przedmioty wykładane w ramach hispanistyki. W programie nauczania tego kierunku w Polsce znajduje się dużo więcej przedmiotów z teorii języka, dydaktyki i tłumaczeń, przydatnych dla przyszłych nauczycieli i tłumaczy języka hiszpańskiego. Natomiast, w moim programie studiów jako przedmiot tego typu uwzględniony był tylko jeden smutny przedmiot dotyczący przekładów z języka hiszpańskiego na angielski, co było dla mnie ogromnym zawodem.

Co więcej, rozczarował mnie poziom nauczania języka hiszpańskiego. Przed rozpoczęciem studiów, uczyłam się tego języka od czterech lat i znałam go bardzo dobrze. Mimo, że na studiach zaczęłam naukę hiszpańskiego na najwyższym dostępnym poziomie, to i tak nie był on dopasowany to moich umiejętności. W mojej grupie były zarówno osoby które uczyły się hiszpańskiego od kilku lat jak i takie, które rozpoczęły swoją przygodę z tym językiem zaledwie półtorej roku wcześniej w grupie początkującej. Program był sztywno określony, więc nauczyciel nie mógł go dopasować do poziomu studentów a nawet jeśli by mógł, to było by to bardzo trudne przy tak zróżnicowanej grupie. Efekt był taki, że osoby zaawansowane nie rozwijały się, a osoby mniej zaawansowane czuły się niekomfortowo.

Od czasu kiedy siedziałam w gabinecie mojego tutora wyrażając swoje niezadowolenie i chęć przeniesienia się na polski uniwersytet minął już rok. W tym roku również go odwiedziłam, tym razem aby przedstawić mu pomysł na temat pracy licencjackiej, mimo że powinnam zacząć się nią zajmować dopiero za dwa lata. Jedyną rzeczą która zmieniła się pomiędzy tymi spotkaniami było moje nastawienie. Postanowiłam, że nadmiar wolnego czasu wykorzystam na inne zajęcia: poprosiłam o możliwość uczęszczania na dodatkowy przedmiot – język francuski; udzielam się jako wolontariusz w dwóch miejscach: studenckiej księgarni i prestiżowej organizacji charytatywnej; biorę udział w programach organizowanych przez uniwersytet, między innymi zajmuję się zagranicznymi studentami z wymiany i pomagam potencjalnym studentom podszlifować swój angielski. Jeśli chodzi o hispanistykę – język hiszpański ćwiczę we własnym zakresie, a przedmioty teoretyczne również przyswoję sama jeśli zajdzie taka potrzeba. Studia na moim uniwersytecie oprócz pewnych wad, mają wiele zalet. W chwili obecnej nie zamieniłabym mojej uczelni na żadną inną!

Reklamy

3 thoughts on “Dlaczego chciałam rzucić studia w Szkocji po zaledwie jednym semestrze?

  1. W takim razie miałam zupełnie błędny obraz studiów za granicą, chociaż to może tyczy się akurat Twojego kierunku i nie stanowi ogólnej zasady. Ja studiuję w Polsce, jednak obecnie, będąc na trzecim roku, również „nie czuję, że studiuję”, mając jedynie sześć (bo nie wszystkie zajęcia są obowiązkowe) godzin zajęć tygodniowo. Studiowałam kiedyś rok filologii francuskiej gdzie miałam cztery razy więcej godzin zajęć… I mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że wolałam tamten system. Co prawda nie marnuję obecnie tego wolnego czasu, udzielam korepetycji z angielskiego, jednak wciąż mam wrażenie, że marnuję czas na tych studiach jeżdżąc na zajęcia na kilka marnych godzin dwa dni w tygodniu… Bardzo fajnie zorganizowałaś sobie czas wolny w Szkocji, bardzo inspirująco 🙂

    Polubienie

    1. Ze studiami jest naprawdę różnie ale warto zdać sobie sprawę, że na tym etapie edukacji to od nas zależy ile z tego wyniesiemy. W końcu zarządzanie czasem o to też ceniona na rynku pracy umiejętność! Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesów 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s